Curling na wózkach

Curling na wózkach

Curling na wózkach

Dyscyplina zimowa uprawiana przez osoby z niepełnosprawnością, które podczas zawodów i treningów muszą poruszać się na wózkach. Curling dedykowany jest więc osobom z uszkodzeniem dolnych narządów ruchu, a mianowicie: z porażeniem mózgowym, stwardnieniem rozsianym, amputacją nóg i uszkodzeniem rdzenia kręgowego. Poza tym nie występują tu żadne skomplikowane klasyfikacje medyczne, a co za tym idzie podziały na klasy. Dodatkowym wymogiem jest jedynie obecność w drużynie zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Wydaje się, że już ta garść informacji wystarcza do przedstawienia curlingu, jako dyscypliny spokojnej, pełnej integracyjnych wartości.
Rywalizacja odbywa się na tym samym torze lodowym i przy użyciu takich samych kamieni jak w standardowym curlingu. Niektórzy żart obliwie porównują ten sport do puszczania po lodzie czajników. Uśmiechy wywołuje także dynamiczne posługiwanie się „miotłą”. Jednak akurat szczotkowanie (rozgrzewanie lodu) występuje wyłącznie podczas zawodów sprawnych zawodników. Kilka słów jeszcze o charakterystyce gry. Najogólniej rzecz ujmując chodzi o to, by umieścić swoje kamienie jak najbliżej celu, wykorzystując do tego rozmaite strategie i współpracę całej drużyny. Można to trochę porównać do gry w bule. Charakterystyką curlingu jest głęboki wymiar integracyjny, a sama rywalizacja toczy się zawsze z poszanowaniem zasad fair-play, o czym świadczy brak sędziów w zawodach niższej rangi. Zawodników cechuje wysoka kultura gry i szacunek do przeciwników. Reguł pilnują sami.
Pomimo ogromnego rozwoju popularności curlingu na świecie, w Polsce jest to dyscyplina niezmiennie bardzo niszowa. I nie dotyczy to bynajmniej tylko curlingu na wózkach, lecz także odmiany dla pełnosprawnych. Wydaje się, że głównym powodem takiego stanu rzeczy jest deficyt lodowisk w naszym kraju.
Niszowość curlingu może być paradoksalnie ogromną szansą dla wszystkich tych, którzy zechcą spróbować swoich sił w lodowej rywalizacji. Mała konkurencja w kraju zwiększa szansę na udział w międzynarodowej rywalizacji. Warto więc próbować. Tym bardziej, że gra jest naprawdę bardzo przyjemna i może stanowić znakomitą formę relaksu. Co nie oznacza, że dyscyplinę tę można traktować z przymrużeniem oka. Dla Kanadyjczyków jest to obok hokeja drugi w randze sport narodowy.