Igrzyska Zimowe PyeongChang 2018 – Dzień V

Igor Sikorski: jest brąz, jestem szczęśliwy!

14 marca 2018 roku przejdzie do historii polskiego paraolimpijskiego narciarstwa alpejskiego. Igor Sikorski zdobył brązowy medal w slalomie gigancie, pierwszy medal w narciarstwie alpejskim niepełnosprawnych od 1988 roku, czyli igrzysk w Innsbrucku,  pierwszy medal zdobyty przez Polaka na monoski.

Po więcej info zapraszamy tutaj

Skupień: bez finału w sprincie, ale z mocą na 10 km

Witold Skupień odpadł w walce o wejście do finału sprintu na 1,5 km. Zawodnikowi KS Obidowiec Obidowa zabrakło 3 sekund! Był jednak zadowolony z mocy jaką pokazał na trasie przed swoim koronnym biegiem na 10 km techniką klasyczną. Polak ruszył na trasę swego półfinału jako pierwszy, bo jedyny z grupą niepełnosprawności LW 5/7. Ale na ostatniej prostej, już na stadionie biegowym w Pjongczang dopadli go rywale biegnący z kijkami. Skupień nie mógł się wspomagać w walce, odpychając kijkami. Wbiegł na metę jako czwarty z 3 sekundami straty do miejsca premiowanego udziałem w sześcioosobowym finale.

Garbowski: trzy sekundy od finału

Na ćwierćfinałach zakończyli udział w środowych sprintach w biegu narciarskim techniką klasyczną na 1,5 km dwaj polscy zawodnicy Piotr Garbowski z przewodnikiem Jakubem Twardowskim i Łukasz Kubica z przewodnikiem Wojciechem Suchwałko. Pierwszemu z nich do pierwszej ósemki czyli awansu do półfinału zabrakło 3 sekund

– Czołowa ósemka, czyli półfinały były poza naszym zasięgiem, ale kilka sekund na trasie byliśmy w stanie jeszcze urwać. Niestety Łukasz nie pojechał trasą jaką mu wytyczyłem, został w torach choć ja z nich wyszedłem. Podobnie na zjazdach nie pojechał po trasie, którą mu rozepchałem, ale po kopnym śniegu. Przed metą nie chwyciły mu smary, inna rzecz że np. Piotrek Garbowski jechał bez smarów. Ale Łukasz nigdy tego nie próbował, więc nie chcieliśmy ryzykować – mówił Suchwałko.

 

 

                  

 Fot. PKPar/Bartłomiej Zborowski

Podobne wpisy