KALENDARZ PARALEKKOATLETYCZNYCH IMPREZ W POLSCE 2024

I Runda Paralekkoatletycznego Grand Prix Polski, Tarnów, 3-5.05.2024

II Runda Paralekkoatletycznego Grand Prix Polski, Słubice, 10-12.05.2024

Paralekkoatletyczne Mistrzostwa Polski U17 i U20, Kozienice, 17-19.05.2024

III Runda Paralekkoatletycznego Grand Prix Polski, Szczecin, 31.05-2.06.2024

52. Paralekkoatletyczne Mistrzostwa Polski, Kraków, 13-16.06.2024

IV Runda Paralekkoatletycznego Grand Prix Polski, Warszawa, 16-18.08.2024

Finał Paralekkoatletycznego Grand Prix Polski, Gorzów Wlkp., 20-22.09.2024

Mistrzostwa Polski w Pięcioboju Paralekkoatletycznym, Gorzów Wlkp., 27-29.09.2024.

zawsze i wszędzie #KibicujemyParaolimpijczykom

Letnie Parapływackie Mistrzostwa Polski Juniorów 2024-Komunikat Organizacyjny

Wrocław, 12-14 kwietnia 2024

Formularz Zgloszeniowy Wrocław LetnieMPJ

ORGANIZATOR:

Polski Związek Sportu Niepełnosprawnych „START”

Ul. Konwiktorska 9/2, 00-216 Warszawa

tel.: 22/6593011, mail: biuro@pzsnstart.eu

INSTYTUCJE FINANSUJĄCE:

Ministerstwo Sportu i Turystyki

➢ Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

➢ URZĄD MARSZAŁKOWSKI WOJEWÓDZTWA DOLNOŚLĄSKIEGO

WSPÓŁPRACA:

WROCŁAWSKIE CENTRUM TRENINGOWE SPARTAN

TERMIN I MIEJSCE ZAWODÓW:

➢ Termin: 12-14.04.2024

➢ Miejsce zawodów: PŁYWALNIA ORBITA; ULICA WEJHEROWSKA 34; 54-239 WROCŁAW

Basen 50 m, 10 torów, pomiar czasu elektroniczny

ZAKWATEROWANIE:

➢ Informacja o ZAKWATEROWANIU zostanie przesłana do ekip na 2 dni przed rozpoczęciem zawodów.

W Zawodach mogą uczestniczyć osoby posiadające aktualne orzeczenie o niepełnosprawności, stopniu niepełnosprawności lub równoważne:

formalnie zgłoszone do zawodów;

➢ posiadającE do wglądu aktualne zaświadczenie lekarskie;

➢ zakwalifikowane do klas startowych zgodnie z przepisami World Para Swimming i PZSN „Start”;

➢ w przypadku zawodników z klasy S14 posiadający orzeczenie o niepełnosprawności intelektualnej w stopniu lekkim, orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego lub inne dokumenty Potwierdzające IQ poniżej 75.

➢ W WYJĄTKOWYCH PRZYPADKACH dopuszcza się startY PK.

➢ Zawodnicy będą startować w 3 grupach wiekowych:

  • Grupa wiekowa A– zawodnicy z rocznika 2006-2007 – juniorzy starsi,
  • Grupa wiekowa B– zawodnicy z roczników 2008-2011 – juniorzy,
  • Grupa wiekowa C– zawodnicy z roczników 2012+ – juniorzy młodsi.

➢Wycofanie zgłoszonego zawodnika z zawodów podczas ich trwania oraz niepojawienie się zgłoszonego zawodnika na starcie w danej konkurencji powoduje nałożenie opłaty regulaminowej w wysokości 50,00 zł za każdą konkurencję. DO MOMENTU UISZCZENIA OPŁATY ZAWODNIK NIE MOŻE STARTOWAĆ W KAŻDEJ NASTĘPNEJ KONKURENCJI, DO KTÓREJ ZOSTAŁ ZGŁOSZONY.

➢ Zawodnik może być wycofany z zawodów i nie startować bez uiszczenia opłaty regulaminowej tylko w przypadku choroby lub kontuzji, która jest potwierdzona przez obsługę medyczną zawodów.

Warunkiem udziału w zawodach jest zgłoszenie przesłane organizatorom drogą elektroniczną – do 20.03.2024 r.

Zgłoszenia należy przesłać w dwóch plikach:

–zaproszenie: zgłoszenie Zawodników do poszczególnych konkurencji – na adres tomasz.bachorz@op.pl

–Załącznik 1 : zgłoszenie zawodników i pozostałych członków ekipy – do zakwaterowania na adres e-Mail: Beata.pozarowszczyk-kuczko@pzsnstart.eu z dw: BARTOSZ.SOJKA@PZSNSTART.EU

KOREKTY W ZGŁOSZENIACH MOŻNA PRZESYŁAĆ DO 8.04.2024 DO GODZINY 12:00.

kluby, które chcą skorzystać z treningu przed zawodami (basen 25m) w dniu 12.04.2024 pomiędzy godziną 18:00-20:00 proszone są o zgłoszenie do 14.03.2024 drogą mailową na adres e-mail Beata.pozarowszczyk-kuczko@pzsnstart.eu

SPOSÓB PRZEPROWADZENIA ZAWODÓW:

➢ Zawody rozgrywane będą seriami indywidualnie na czas w kategoriach kobiet i mężczyzn, jako konkurencje wielu klas z systemem punktowym.

➢ Serie ustawiane będą wg czasów zgłoszeń – od najwolniejszych do najszybszych.

➢ Każdy zawodnik powinien wystartować w min. 3 konkurencjach indywidualnych. Dopuszczalne jest zgłoszenie do maksymalnie 5 konkurencji indywidualnych.

➢ Konkurencje sztafetowe będą rozgrywane jako konkurencje open, bez limitu punktowego i podziału na rodzaj niepełnosprawności. W każdym zespole sztafetowym może wystartować maksymalnie jedna osoba z klasą S14/SB14/SM14.

BloK I – 13.04.2024 (Sobota)

50m st. dowolnym kobiet Klasa S1-S13

50m st. dowolnym mężczyzn Klasa S1- S13

100m st. klasycznym kobiet Klasa SB4-SB9/SB11-SB14

100m st. klasycznym mężczyzn Klasa SB4-SB9/SB11-SB14

50m st. motylkowym kobiet Klasa S2-S13

50m st. motylkowym mężczyzn Klasa S2-S13

400m st. dowolnym kobiet Klasa S6-S14

400m st. dowolnym mężczyzn Klasa S6-S14

4x50m st. zmiennym kobiet Open

4x50m st. zmiennym mężczyzn Open

Blok II – 13.04.2024 (Sobota)

100m st. dowolnym kobiet Klasa S1-S14

100m st. dowolnym mężczyzn Klasa S1-S14

50m st. klasycznym kobiet Klasa SB1-SB9/SB11-SB13

50m st. klasycznym mężczyzn Klasa SB1-SB9/SB11-SB13

100m st. grzbietowym kobiet Klasa S1-S14

100m st. grzbietowym mężczyzn Klasa S1-S14

100m st. motylkowym kobiet Klasa S5-S14

100m st. motylkowym mężczyzn Klasa S5-S14

4 x 100m st. dowolnym kobiet Open

4 x 100m st. dowolnym mężczyzn Open

Blok III – 14.04.2023 (Niedziela)

50m st. grzbietowym kobiet klasa S1-S13

50m st. grzbietowym mężczyzn klasa S1-S13

200m st. zmiennym kobiet Klasa SM5-SM14

200m st. zmiennym mężczyzn Klasa SM5-SM14

150m st. zmiennym kobiet Klasa SM1-SM4

150m st. zmiennym mężczyzn Klasa SM1-SM4

200m st. dowolnym kobiet Klasa S1-S14

200m st. dowolnym mężczyzn Klasa S1-S14

4 x 50m st. dowolnym kobiet Open

4 x 50m st. dowolnym mężczyzn Open

4 X 50M ST.DOWOLNYM OPEN MIX

NAGRODY:

Za zajęcie miejsc 1-3 w konkurencjach i grupach wiekowych zawodnicy otrzymają medale.

➢Klasyfikacja dla najlepszych zawodników w poszczególnych kategoriach wiekowych (w klasach startowych łącznie S1-S14) zostanie określona na podstawie sumy punktów WPS 2024 za 2 najlepsze starty.

➢ W przypadku mniej niż 4 zawodników startujących w danej konkurencji, zostanie zastosowana zasada -1.

➢ Dyplomy zostaną rozesłane do kierowników ekip w ciagu 2 tygodni od zakończenia zawodów. Nie przewidujemy rozdawania dyplomów w wersji papierowej.

INFORMACJE DODATKOWE:

Zakwaterowanie i wyżywienie zapewnia organizator. Ponadto organizator ponosi koszty ubezpieczenia imprezy.

Organizator nie zapewnia transportu z miejsca zakwaterowania na pływalnię.

Z uwagi na ograniczoną ilość noclegów Organizator zastrzega sobie prawo do ograniczenia ilości osób towarzyszących.

Przed zawodami zostanie przeprowadzona klasyfikacja. Prosimy o zabranie ze sobą do wglądu posiadanej dokumentacji medycznej. Sklasyfikowane będą wyłącznie osoby uprzednio zgłoszone do klasyfikacji.

Kaucja zwrotna za pobranie kluczyków do szatni wynosi 100 zł/klub.

POSTANOWIENIA KOŃCOWE:

➢ Za bezpieczeństwo podczas zawodów odpowiedzialni są: ratownik medyczny, ratownik wodny oraz kierownicy ekip.

➢ Zgodnie z Ogólnym rozporządzeniem o ochronie danych Parlamentu Europejskiego i Rady (RODO) każdy uczestnik zawodów wyraża zgodę na przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych na potrzeby przeprowadzenia zawodów i publikacji wyników, jak również, aby jakiekolwiek treści multimedialne (zdjęcia, nagrania filmowe, wywiady, wyniki) mogły być wykorzystywane za wiedzą i zezwoleniem Organizatorów przez środki masowego przekazu (radio, prasę, telewizję, Internet) w celach marketingowych i promocyjnych.

➢ Brak zgody na powyższe uniemożliwia udział w zawodach.

➢ W sprawach nieujętych w Komunikacie decyduje Organizator.

➢ Organizator zastrzega sobie prawo do nanoszenia zmian na Komunikat.

PARTNERZY

zawsze i wszędzie #KibicujemyParaolimpijczykom

Siedem medali mistrzostw Europy w szermierce na wózkach. Polska zajęła trzecie miejsce w klasyfikacji

Trzy złote medale, jeden srebrny i trzy brązowe. To dorobek reprezentacji Polski w szermierce na wózkach na mistrzostwach Europy, które w dniach 5-10 marca 2024 roku odbywały się w Paryżu.

– Występ ogólnie bardzo udany – ocenił Michał Morys, trener główny kadry szermierki na wózkach. – Przypomnę, że oprócz tego, że mamy siedem medali, to trzy z nich są złote. To też jest niezwykle ważne.

fot. World Abilitysport/Didier Echelard

Absolutny prymat

Adrian Castro nie dał rywalom większych szans w turnieju indywidualnym szabli kat. B. W 1/8 finału wyższość naszego zawodnika musiał uznać Niemiec Tim Widmaier (15:3), a w ćwierćfinale – reprezentant gospodarzy, Marc-André Cratère (15:4).

Dopiero w półfinale wyżej poprzeczkę zawiesił Anton Dacko z Ukrainy, jednak i ten pojedynek zakończył się zwycięstwem reprezentanta Polski (15:10). W finale Adrian zadbał o to, by także i Brytyjczyk Dimitri Coutya nie mógł rozważać zwycięstwa. Skończyło się wynikiem 15:7 i w ten sposób Polak obronił tytuł zdobyty w 2022, a wcześniej także 2018 roku. Zdaniem trenera Morysa, można powiedzieć, że Adrian Castro zdobył to złoto w cuglach.

– Bez większego problemu – podkreślił trener. – To też był znak zapytania, nie ukrywam. Koniec listopada: wypadek, operacja i powrót, ale Adrian powrócił w naprawdę wielkim stylu. W żadnej walce nie było sytuacji, by ktoś mu rzeczywiście zagrażał. Pokazał, że w Europie ma absolutny prymat. Zresztą ma prymat także na świecie.

Być może pauza zdrowotna wcale nie podziałała na zawodnika negatywnie.

– Po takiej dłuższej przerwie radość z tego wszystkiego i chęć rywalizacji, trenowania wzrosły. Myślę, że to też miało wpływ na to, że tak dobrze mi się walczyło – zaznaczał Adrian Castro po wywalczeniu medalu. – Na igrzyskach muszę być w jeszcze lepszej dyspozycji. Czuję, że jest jeszcze zapas. Walczyło mi się jednak świetnie i jeśli taki dzień trafi się na igrzyskach, to nie będę miał nic przeciwko temu.

fot. World Abilitysport/Didier Echelard

Kapitalny wyczyn

Złoto w szabli, w kat. A, zdobyła również Kinga Dróżdż. Także i ona wygrała cztery turniejowe pojedynki bez żadnych wątpliwości, broniąc w ten sposób tytułu mistrzyni Europy. Był to drugi złoty medal Kingi na tej imprezie, po tym wywalczonym z drużyną szpadzistek dzień wcześniej.

– To niesamowite uczucie, jestem bardzo zadowolona – cieszyła się reprezentantka Polski. – Daje mi to pewność siebie, bo potwierdziłam, że jestem najlepsza w Europie, czuję się doskonale, czuję, że mam szybkość. To dobry prognostyk dla mnie i potwierdzenie, że praca, którą wkładam w szermierkę, procentuje.

To jednak nie te dwa złote medale zrobiły w jej przypadku największe wrażenie na otoczeniu. Trener Morys przypomina dokonanie Kingi z półfinału turnieju drużynowego szablistek.

– 18 do 3! – trener nie mógł wyjść z podziwu.

Przyznał, że tylko raz widział coś podobnego, bardzo dawno temu na uniwersjadzie. Na co dzień takie rzeczy się jednak nie zdarzają. W końcówce półfinału z Gruzją Polki przegrywały już 27:40. Wtedy naprzeciw siebie usiadły rywalki z finału turnieju indywidualnego: Kinga i Nino Tibilaszwili. To był kolejny przykład na to, że w sporcie dopóki walka trwa, nie wolno przekreślać szans żadnej ze stron. Dość powiedzieć, że nasza zawodniczka pozwoliła koleżance z Gruzji zdobyć tylko trzy punkty. Sama zdobyła ich natomiast aż 18, co dało zwycięstwo Polkom.

– Tu mówimy o dwóch zawodniczkach z absolutnej czołówki światowej, mistrzyni i wicemistrzyni Europy! – podkreślił trener Morys. – Kapitalny wyczyn.

Finał z Ukrainkami również był bardzo emocjonujący, jednak to rywalki wygrały ostatecznie jednym trafieniem. Nasze szablistki w składzie: Kinga Dróżdż, Marta Fidrych, Jadwiga Pacek i Karolina Strawińska zdobyły w ten sposób srebrny medal.

fot. World Abilitysport/Didier Echelard

Walczyła koncertowo

Złoty w niemal tym samym składzie (z Patrycją Haręzą zamiast Jadwigi Pacek) zdobyły za to w szpadzie, potwierdzając swoją dominację. W półfinale przeciwko Ukrainkom Polki przegrywały już 38:40. Wtedy do walki przystąpiły Fidrych i Jewhenija Breus.

Pierwsze dwa punkty zdobyła Polka. To oznaczało remis 40:40. Następne dwa padły z kolei łupem Ukrainki. Rywalki znów odskoczyły, wkrótce wygrywały nawet 44:42. Każde trafienie Breus oznaczało w tym momencie porażkę Polek.

A jednak to Fidrych zdobywała punkt po punkcie i doprowadziła do remisu 44:44. Do końca pozostało 15 sekund, ale ostatnie starcie trwało jakby wieczność. Nasza zawodniczka zepchnęła rywalkę do głębokiej defensywy i dosłownie dwie sekundy przed końcem zadała zwycięskie trafienie! Wynik 45:44 oznaczał, że to Polska miała walczyć o złoto.

– Nie patrzyłam na wynik – mówiła o emocjonującej końcówce Marta Fidrych. – Starałam się po prostu zadać trafienie i samej go nie otrzymać. To był mój cel, a wynik był jakby obok. Po co się dodatkowo stresować?

Finał z Francuzkami był mniej emocjonujący. Polki prowadziły przez całe spotkanie, które wygrały 45:37, zdobywając złoty medal.

– Trzeba pamiętać, że nasze szpadzistki są numerem jeden na liście światowej, to jest bardzo istotne – zaznaczył trener Michał Morys. – Bardzo ładnie powalczyły wszystkie zawodniczki. Znakomite walki toczyła Marta, która chciała się jakby odegrać za poprzedni dzień, kiedy zdobyła brąz. Walczyła naprawdę koncertowo.

fot. Michał Dul

Odważnie, dzielnie, bez lęku

Wspomniana Marta Fidrych faktycznie zdobyła wcześniej brązowy medal w szpadzie kat. A. W półfinale przegrała 10:15 z Jewheniją Breus z Ukrainy, tą samą, którą pokonała w końcówce półfinału turnieju drużynowego.

– To nie jest zawodniczka, z którą Marta musiała przegrać – zaznaczył trener kadry. – Uważam, że to było do zrobienia, ale dwie, trzy akcje taktycznie nie wyszły, a potem jakaś taka niemoc… Trudno powiedzieć, bo później w turnieju drużynowym Marta się odegrała. W danej chwili po prostu Ukrainka była lepsza i wygrała, ale nie przywiązywałbym się do myśli, że jest lepsza.

Prawdziwym odkryciem tych mistrzostw Europy okazała się jednak koleżanka Marty Fidrych z drużyny.

– Sporą niespodziankę sprawiła, w sumie dwa lata uprawiająca szermierkę, Karolina Strawińska, która w dwóch turniejach indywidualnych zdobyła brązowe medale, w szpadzie i w szabli kat. B – podkreślił Michał Morys. – Między innymi dzięki temu awansowała do drużyn i z nimi zdobyła srebro i złoto. Wyjątkowo udany występ. W czterech startach cztery medale. To się nie zdarza codziennie.

Zdaniem trenera kadry zawodniczka musi jeszcze dużo pracować, ale potencjał ma ogromny. Okazała się też bardzo mocna mentalnie.

– Odważnie, dzielnie, bez lęku, bez kompleksów – podsumował jej występy.

Także sama zawodniczka uważa, że jej dyspozycja idzie w górę.

– Wiedziałam, że jestem dobrze przygotowana, że robiliśmy z trenerami wszystko, żeby jak najlepiej wypaść na tej imprezie. Czułam, że forma idzie w górę – podkreśliła poczwórna medalistka paryskich mistrzostw Europy. – Coraz więcej potrafię, coraz więcej rozumiem w szermierce. Potrzebuję tylko bardziej „owalczyć się”, żeby wygrywać z najlepszymi.

fot. World Abilitysport/Didier Echelard

Trzecie miejsce w klasyfikacji

Z trzema złotymi krążkami, jednym srebrnym i trzema brązowymi Polska zajęła trzecie miejsce w klasyfikacji medalowej mistrzostw Europy w Paryżu.

– To było to, co można było, z optymizmem, wyliczyć i czego można się było spodziewać – podsumował występ kadry trener Michał Morys.

Pierwsze miejsce w klasyfikacji wywalczyła Ukraina (7 złotych medali, 3 srebrne i 8 brązowych), a drugie Wielka Brytania (5 złotych krążków, 2 srebra i brąz).

fot. World Abilitysport/Didier Echelard

zawsze i wszędzie #KibicujemyParaolimpijczykom

Złoto, srebro, brąz. Polska ma już siedem medali mistrzostw Europy w szermierce na wózkach!

Złoto Kingi Dróżdż, brąz Karoliny Strawińskiej oraz srebro tych zawodniczek, zdobyte wspólnie z Martą Fidrych i Jadwigą Pacek. To wyniki trzeciego i czwartego dnia mistrzostw Europy w szermierce na wózkach, które do 10 marca 2024 r. trwają w Paryżu.

15 do: 4, 3, 6 i 7. Tak wyglądała czwartkowa droga Kingi Dróżdż do obrony tytułu mistrzyni Europy w szabli kat. A. Wszystkie cztery pojedynki nie były jednak tak proste, jak mogłyby sugerować wyniki.

Wspólne treningi z koleżanką z kadry, Martą Fidrych (przeciwniczką z 1/8 finału), a także z Gruzinkami Gwancą Zadiszwili (z którą Kinga spotkała się w ćwierćfinale) i Nino Tibilaszwili (rywalką z finału) skutkują wzajemną znajomością atutów i słabości.

– Wiedziałam, że nie mogę dać się zaskoczyć, bo Nina, z którą walczyłam w finale, jest bardzo szybką zawodniczką, więc trzeba było nad tym zapanować i „walczyć swoje” – podkreśla Kinga. – Założyliśmy więc z trenerem, że bazujemy na defensywie i późniejszym ataku, żeby nie atakować w pierwsze tempo.

Po wywalczonym w środę mistrzostwie Europy z drużyną w szpadzie to drugi złoty medal Kingi Dróżdż na tych zawodach. Sukces indywidualny smakuje szczególnie.

– Miałam dzisiaj dosyć nietypowe pojedynki, bo pierwszy stoczyłam ze swoją koleżanką z teamu, a takie walki nie należą do łatwych – mówi nasza reprezentantka. – Dwa pojedynki miałam z Gruzinkami, z którymi bardzo dużo trenuję, przyjaźnimy się, są dla mnie trochę jak siostry, więc to też mentalnie nie były łatwe walki. Natomiast w pojedynku z Ukrainką wiedziałam, że muszę zrobić swoją robotę, narzucić swoje tempo i swoje warunki. Takim sposobem obroniłam mistrzostwo Europy.

– To niesamowite uczucie, jestem bardzo zadowolona – cieszy się reprezentantka Polski. – Daje mi to pewność siebie, bo potwierdziłam, że jestem najlepsza w Europie, czuję się doskonale, czuję, że mam szybkość. To dobry prognostyk dla mnie i potwierdzenie, że praca, którą wkładam w szermierkę, procentuje.

fot. World Abilitysport/Didier Echelard

Forma idzie w górę

Procentuje też praca, którą od dosłownie paru lat wykonuje Karolina Strawińska. Mistrzyni Europy w rzucie dyskiem z 2021 roku, za namową mistrza paralimpijskiego z Londynu, Grzegorza Pluty, zmieniła dyscyplinę na szermierkę na wózkach i nie żałuje. Pierwszego dnia odbywających się w Paryżu zawodów zdobyła brąz w szpadzie, drugiego dnia wywalczyła złoto z drużyną szpadzistek, a trzeciego – kolejny brązowy medal, tym razem w szabli.

– Wiedziałam, że jestem dobrze przygotowana, że robiliśmy z trenerami wszystko, żeby jak najlepiej wypaść na tej imprezie. Czułam, że forma idzie w górę – podkreśla medalistka, występująca w kat. B. – Coraz więcej potrafię, coraz więcej rozumiem w szermierce. Potrzebuję tylko bardziej „owalczyć się”, żeby wygrywać z najlepszymi.

Po walkach grupowych w 1/8 finału wpadła na rodaczkę, Jadwigę Pacek. Pokonała ją 15:12.

– W takich pojedynkach największe znaczenie ma to, kto zaryzykuje, bo tak naprawdę wszystko o sobie wiemy – opowiada Karolina. – Zaryzykowałam i udało się wygrać.

W ćwierćfinale czekała Węgierka Boglarka Mezö, z którą Polka do tej pory przegrywała. Nie było to łatwe spotkanie, jednak tym razem to nasza zawodniczka była górą, zwyciężając 15:8. O wejście do finału musiała stoczyć walkę z Gruzinką Irmą Checuriani.

– Do przerwy wynik był wyrównany, po przerwie było chyba 9:8 dla Irmy, ale potem ona zmieniła sposób walki i już nie umiałam na to odpowiedzieć – opowiada Karolina. – Nie wiedziałam, co mogę dalej zrobić. Zaczęła mi moje natarcia odbijać od dołu. To jest doświadczona zawodniczka, ja jeszcze nie mam takiego „owalczenia”, to jest tak naprawdę mój drugi rok startów.

fot. World Abilitysport/Didier Echelard

Piorunujący finisz

W sobotę Karolina Strawińska kończy 27 lat. Co więc mogło być najlepszym prezentem, poza trzema medalami? Czwarty krążek! W piątek drużyna szablistek w składzie: Kinga Dróżdż, Marta Fidrych, Jadwiga Pacek i Strawińska zdobyła srebrny medal, a mistrzostwo Europy było dosłownie na wyciągnięcie klingi.

Zaczęło się od zwycięstwa z Francuzkami 45:35, natomiast niezwykle emocjonujący okazał się półfinał z Gruzją. Wiele wskazywało na to, że to rywalki powalczą o złoto. W końcówce Polki przegrywały już 27:40. Wtedy naprzeciw siebie usiadły rywalki z finału turnieju indywidualnego: Dróżdż i Tibilaszwili.

To był kolejny przykład na to, że w sporcie dopóki walka trwa, nie wolno przekreślać szans żadnej ze stron. Dość powiedzieć, że nasza zawodniczka pozwoliła koleżance z Gruzji zdobyć tylko trzy punkty. Sama zdobyła ich natomiast aż 18, co dało zwycięstwo Polkom!

– Sama byłam w szoku, że udało mi się to zrobić – śmieje się Kinga Dróżdż. – Strata była dosyć duża i szczerze mówiąc nie wierzyłam w to, że to się uda, ale walka się tak ułożyła, że to ja zdominowałam Gruzinkę, która była zupełnie bezradna. No i wygrałyśmy ten mecz.

Nasza zawodniczka podkreśla, że turniej drużynowy rządzi się swoimi prawami. Sprawdza się w nim zasada „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”. Każdy stara się dołożyć od siebie jak najwięcej.

– Po prostu wiedziałam, że muszę zadawać każde kolejne trafienie – opowiada Kinga. – Rozbiłam ją trochę. Było widać, że już nie wie, co robić, bo wszystko, co robiła, nie wychodziło. Takim sposobem zdobyłam 18 punktów…

fot. World Abilitysport/Didier Echelard

Decydowało ostatnie starcie

Równie emocjonujący był finał przeciwko Ukrainie. Niemal po każdym pojedynku zwycięstwo przechodziło z rąk do rąk. Do ostatniej walki, przy wyniku 40:38 dla rywalek, przystąpiła Kinga Dróżdż. Naprzeciwko siebie miała Jewheniję Breus, którą dzień wcześniej pokonała w półfinale turnieju indywidualnego.

Polka doprowadziła do remisu 40:40 i w końcówce spotkanie było bardzo wyrównane. Zrobiło się 44:44 i o zwycięstwie jednej z drużyn miało zadecydować ostatnie starcie. Tym razem to jednak Ukrainka była w końcówce minimalnie bardziej skuteczna.

– Niestety, ostatnie trafienie zadała Ukrainka. Chciałam zaryzykować, byłam pewna swojej akcji, ale… taki jest sport. Nie wyszło tym razem – mówi nasza zawodniczka. – Szkoda oczywiście, zwłaszcza że spoczywała na mnie odpowiedzialność za skończenie tego meczu. Nie zawsze się wygrywa. Mamy jakąś nauczkę na przyszłość. Ale generalnie uważam zawody za bardzo udane. Przyznam szczerze, że nie spodziewałyśmy się takiego wyniku. Byłyśmy dzisiaj w bardzo dobrej dyspozycji. Zresztą od początku ten turniej nas niesie dobrą atmosferą i wzajemnym napędzaniem się. Jesteśmy bardzo zadowolone. Wracam z trzema medalami. To jest super osiągnięcie!

fot. Paweł Jaworski

Także w piątek czwarte miejsce zajęła drużyna florecistów w składzie: Patryk Banach, Adrian Castro, Michał Nalewajek, Dariusz Pender.

Po czterech dniach rywalizacji Polska ma już siedem medali – trzy złote (Kinga Dróżdż w  szabli kat. A, Adrian Castro w szabli kat. B oraz drużyna szpadzistek), srebrny (drużyna szablistek) i trzy brązowe (Karolina Strawińska w szpadzie i szabli kat. B oraz Marta Fidrych w szpadzie kat. A).

zawsze i wszędzie #KibicujemyParalimpijczykom

Codziennie złoty medal! Świetny początek Polaków na mistrzostwach Europy w szermierce na wózkach

Złoto i dwa brązowe medale we wtorek oraz złoto w środę. To dotychczasowe wyniki reprezentantów Polski podczas mistrzostw Europy w szermierce na wózkach, które w dniach 5-10 marca 2024 r. odbywają się w Paryżu.

Szybkie prowadzenie 7:1, potem 8:2. Adrian Castro od początku finałowego pojedynku w szabli kat. B zadbał o to, by Brytyjczyk Dimitri Coutya nie mógł rozważać zwycięstwa.

– Wtedy to w głowie przeciwnika gotuje się, myśli, co tu zmienić, żeby ten wynik odwrócić, a ja mam ten komfort, że zmieniać nic nie musiałem, tylko chciałem skończyć ten pojedynek jak najszybciej – podkreśla reprezentant Polski.

Wprawdzie rywal zmniejszył stratę do 9:6, jednak końcówka należała do naszego zawodnika. Pojedynek zakończył wynikiem 15:7 i złotym medalem dla naszego zawodnika.

– Czułem, że ta walka jest pod kontrolą, wszystko układało się tak, jak chciałem – mówi Adrian Castro.

Także wcześniejsze pojedynki poszły dość gładko. W 1/8 finału wyższość naszego zawodnika musiał uznać Niemiec Tim Widmaier (15:3), a w ćwierćfinale – reprezentant gospodarzy, Marc-André Cratère (15:4). Dopiero w półfinale wyżej poprzeczkę zawiesił Anton Dacko z Ukrainy, jednak i ten pojedynek zakończył się zwycięstwem reprezentanta Polski (15:10).

Tego wyniku można się było spodziewać. W końcu Adrian Castro to aktualny wicemistrz świata, a wcześniej dwukrotny medalista igrzysk paralimpijskich, no i w końcu obrońca tytułów mistrza Europy z 2018 i 2022 roku. Jednak pod koniec ubiegłego roku nasz zawodnik przeszedł operację i dłuższy czas nie trenował. Trudno było powiedzieć, jak to wpłynie na dyspozycję. Z drugiej strony mocno odczuwał brak możliwości uprawiania sportu.

– Po takiej dłuższej przerwie radość z tego wszystkiego i chęć rywalizacji, trenowania wzrosły. Myślę, że to też miało wpływ na to, że tak dobrze mi się walczyło – podkreśla. – Na igrzyskach muszę być w jeszcze lepszej dyspozycji. Czuję, że jest jeszcze zapas. Walczyło mi się jednak świetnie i jeśli taki dzień trafi się na igrzyskach, to nie będę miał nic przeciwko temu.

fot. World Abilitysport/Didier Echelard

Dobra decyzja

Pierwszy na tych mistrzostwach Europy medal dla Polski zdobyła Karolina Strawińska. Brąz w szpadzie kat. B to jej największe do tej pory indywidualne osiągnięcie w karierze szermierczej. To ważne, że właśnie szermierczej, ponieważ wcześniej uprawiała pływanie, koszykówkę na wózkach i lekkoatletykę. Jest m.in. mistrzynią Europy z 2021 r. w rzucie dyskiem, dlatego decyzja o zmianie dyscypliny nie była łatwa, choć podyktowana była ogromną ambicją.

– Wiedziałam, że mistrzostwo Europy to najwięcej, czego mogę dokonać w tej dyscyplinie, patrząc po rankingach oraz jak wyglądają dziewczyny na mistrzostwach świata – zaznacza.

Na spróbowanie czegoś innego namówił ją Grzegorz Pluta, mistrz paralimpijski w szabli z Londynu w 2012 r., który obecnie jest trenerem szermierki, a także organizatorem zajęć. Znali się ze wspólnych treningów koszykarskich. Karolina postanowiła spróbować. Paryskie mistrzostwa Europy potwierdziły, że była to bardzo dobra decyzja.

O potwierdzenie łatwo jednak nie było. W grupie nie szło Polce najlepiej, a w 1/8 finału dopiero ostatnie trafienie zdecydowało o zwycięstwie 15:14 z Włoszką Alessią Biagini. W ćwierćfinale naszą zawodniczkę czekało starcie z reprezentacyjną koleżanką, Patrycją Haręzą. Wiadomo więc było, że w strefie medalowej na pewno będzie Polka. Wynik 12:9 oznaczał, że jest nią Karolina Strawińska.

– Ciężko się walczy z koleżanką z kadry, szczególnie z Patrycją, która jest zawodniczką bardzo „techniczną”, do tego jest drobna i bardzo zwinna – mówi zwyciężczyni pojedynku. – Znałam też jednak jej atuty, choćby to, że czwarta zasłona jest jej bardzo mocną stroną i wiedziałam, żeby się tam nie pchać, bo będzie po mnie.

Do finału zabrakło niewiele. Znów decydowało jedno trafienie. Tym razem wykonała je jednak rywalka, reprezentująca Turcję Elke Lale van Achterberg. Wygrała 10:9, co dla Polki oznaczało najniższy stopień podium.

– Ten medal jest dla mnie zwieńczeniem ciężkiej pracy, którą wykonaliśmy przez te dwa lata z moimi trenerami, jest znakiem, że idziemy w dobrą stronę i że moja niełatwa decyzja o zmianie dyscypliny była słuszna – podsumowuje Karolina.

fot. World Abilitysport/Didier Echelard

Przystanek do igrzysk

Drugi brąz dla Polski zdobyła we wtorek Marta Fidrych w szpadzie kat. A. Traktuje go jako przystanek do igrzysk paralimpijskich w Paryżu.

– Cieszy, choć nie jest spełnieniem marzeń, bo zawsze chce się wygrywać, ale jest na pewno szczytem możliwości na dziś, ponieważ jesteśmy obecnie w fazie treningu z dużymi obciążeniami – mówi zawodniczka.

Rozpoczęła od dość łatwego zwycięstwa 15:3 z Brytyjką Susanne Seddon-Cowell, z którą nie miała jeszcze okazji rywalizować. Trochę trudniejszy był ćwierćfinał z Francuzką Brianną Vidé.

– Zwłaszcza początek był dość wyrównany, w pewnym momencie było chyba 6:6 – precyzuje nasza reprezentantka. – Ale potem złapałam rytm i „wyczułam” tę walkę. Pierwsza część była na rozpoznanie, a potem to już „odjazd”.

„Odjazd” zakończył się wynikiem 15:8 i półfinałem, w którym trzeba się było zmierzyć z dobrze znaną rywalką, Jewheniją Breus z Ukrainy. Polka przegrała 10:15.

– Znamy się doskonale i nasze walki są dosyć nieprzewidywalne, raz ona wygrywa, raz ja – tłumaczy Marta. – Tym razem ona miała „dzień konia”, a ja nie do końca swój czas. Inaczej nie mogło się to skończyć. Robiłam wszystko, co mi przyszło do głowy, ale na ten moment nie starczyło. Czuję jeszcze w mięśniach i kościach treningi, ten ostatni czas przygotowań był bardzo ciężki, więc wiedziałam, że to jest szczyt możliwości na ten dzień.

fot. World Abilitysport/Didier Echelard

Energia drużyny

„Raz ona wygrywa, raz ja” – słowa Marty Fidrych co do joty sprawdziły się dzień później. W środowym półfinale drużynowej szpady to Ukrainki prowadziły niemal przez całe spotkanie. Polki w składzie Fidrych, Kinga Dróżdż, Patrycja Haręza, Karolina Strawińska w końcówce przegrywały 38:40.

Wtedy do walki przystąpiły Fidrych i właśnie Breus. Pierwsze dwa punkty zdobyła Polka. To oznaczało remis 40:40. Następne dwa padły z kolei łupem Ukrainki. Rywalki znów odskoczyły, wkrótce wygrywały nawet 44:42. Każde trafienie Breus oznaczało w tym momencie porażkę Polek.

A jednak to Fidrych zdobywała punkt po punkcie i doprowadziła do remisu 44:44. Do końca pozostało 15 sekund, ale ostatnie starcie trwało jakby wieczność. Nasza zawodniczka zepchnęła rywalkę do głębokiej defensywy i dosłownie dwie sekundy przed końcem zadała zwycięskie trafienie! Wynik 45:44 oznaczał, że to Polska miała walczyć o złoto.

– Nie patrzyłam na wynik – mówi o emocjonującej końcówce Marta Fidrych. – Starałam się po prostu zadać trafienie i samej go nie otrzymać. To był mój cel, a wynik był jakby obok. Po co się dodatkowo stresować?

Przyznaje, że wyciągnęła wnioski z porażki poprzedniego dnia z Jewheniją Breus.

– Walczyłam zupełnie inaczej, wiedziałam, na co mam uważać i co robić – podkreśla. – Nie mówię, że wczoraj nie wiedziałam, ale miałam czas przepracować to na spokojnie wieczorem i dzisiaj podeszłam z nowym nastawieniem, nową energią, także tą od drużyny. To robi różnicę.

fot. World Abilitysport/Didier Echelard

Spod topora po złoto

Zawodniczki bardzo chwalą pracę wykonywaną wspólnie z trenerem kadry szpadzistek Wojciechem Ryczkiem. On sam także nie może się nachwalić swoich zawodniczek. Podkreśla zwłaszcza ich postawę w zaciętym meczu z Ukrainkami.

– Ukraina to jest bardzo dobra drużyna – zaznacza trener Ryczek. – To był cięższy mecz od tego w finale. W samym finale prowadziliśmy od początku do końca. Francuzki doszły na trzy trafienia, ale można powiedzieć, że był to mecz bez historii. Odkąd prowadzę drużynę, czyli od trzech lat, nie mieliśmy z nimi za bardzo problemów. Na pewno mniej emocji niż w półfinale, gdzie uciekliśmy spod topora.

Finał przeciwko Francji znakomicie rozpoczęła Kinga Dróżdż. Wygrała swój pojedynek z Brianną Vidé 5:0. Równie dobrze zaczęła Fidrych, która w takim samym stosunku wygrała swoje pierwsze starcie. W pojedynku Clémence Delavoipière z Karoliną Strawińską wyraźnie górą była Francuzka, naszej zawodniczce udało się jednak utrzymać prowadzenie w meczu. Było 15:12.

Po kolejnym starciu Dróżdż Polki znów odskoczyły na 20:14, a po pojedynku Strawińskiej z Vidé było 25:21. Kilkupunktowy dystans utrzymywał się przez dłuższy czas. Po walce Dróżdż z Delavoipière było już 40:35 dla naszych zawodniczek. Spotkanie znów kończyła Fidrych. Zwycięstwo 5:2 z Vidé i końcowy wynik 45:37 oznaczało złoto dla Polski!

– Finał był mniej emocjonujący, ale równie ważny – zaznacza Marta Fidrych. – Wiadomo, że po takich dużych emocjach, jak w półfinale, trudno jest zmobilizować się na kolejny mecz, ale na fali zwycięstwa dałyśmy z siebie wszystko i to przyniosło złoty medal, z którego jesteśmy bardzo dumne.

Złote szpadzistki z trenerem Wojciechem Ryczkiem fot. Michał Dul
zawsze i wszędzie #KibicujemyParalimpijczykom

I runda Parapływackiego Grand Prix Polski 2024 Bydgoszcz [GALERIA]

Bydgoszcz, 01-03.03.2024r

Prawa autorskie zastrzeżone! Właścicielami praw są fotograf: Foto Jaro Gaura/Polski Związek Sportu Niepełnosprawnych Start
Zdjęcia do użytku niekomercyjnego.

Zezwala się na publikowanie w mediach społecznościowych, na kontach prywatnych lub jako informację mediową (prasową) dotyczącą wydarzenia lub bezpośrednio do promocji sportu osób z niepełnosprawnościami pod warunkiem podpisu / oznaczania:
Foto Jaro Gaura/Polski Związek Sportu Niepełnosprawnych Start

zawsze i wszędzie #KibicujemyParalimpijczykom

Pół roku przed igrzyskami szermierze na wózkach są już w Paryżu. Ruszają mistrzostwa Europy

Reprezentanci Polski w szermierce dotarli do Paryża, gdzie w dniach 5-10 marca 2024 r. wezmą udział w mistrzostwach Europy. Choć część kadry zmaga się z kłopotami zdrowotnymi, to celem jest co najmniej powtórzenie wyniku z niedawnych mistrzostw świata, czyli zdobycie sześciu medali.

– Każdy turniej jest inny, ale do każdego podchodzimy z takim samym nastawieniem – mówi Kinga Dróżdż, liderka światowego rankingu w szabli kat. A. – Nie czuję na sobie presji, bo kwalifikację na igrzyska już sobie zapewniłam. Będziemy na pewno robić to, co w naszej mocy, żeby przywieźć jak najwięcej medali.

Kinga Dróżdż

Apetyty rosną

Podobne nadzieje ma Michał Morys, trener główny kadry szermierki na wózkach. Zwłaszcza po znakomitym występie na mistrzostwach świata w październiku 2023 r., z których Polacy przywieźli sześć medali.

– Po tym bardzo udanym występie na pewno apetyty rosną i mam nadzieję, że nasi zawodnicy będą walczyć o medale przynajmniej w takiej samej liczbie – podkreśla.

We włoskim Terni, podczas mistrzostw świata, złoto wywalczyła Kinga Dróżdż w szabli (kat. A), srebro Adrian Castro w szabli (kat. B), a brązowe medale były zasługą Marty Fidrych (szpada kat. A), dwukrotnie Michała Dąbrowskiego (szabla i szpada kat. B) oraz drużyny szablistek (Kinga Dróżdż, Marta Fidrych, Karolina Strawińska i Jadwiga Pacek).

Trener Morys nie ukrywa, że na mistrzostwach Europy liczy na powtórkę wyniku w wykonaniu Kingi Dróżdż, a Marta Fidrych ma wszelkie dane ku temu, by zdobyć więcej niż brąz. Lekką niewiadomą jest forma Adriana Castro, który miał ponad trzymiesięczną przerwę zdrowotną po listopadowej operacji.

– Na treningach jest już naprawdę całkiem dobrze, ale jak będzie w walkach, trudno w tej chwili powiedzieć – przyznaje Michał Morys. – Aczkolwiek to jest zawodnik z wyjątkowo odporną psychiką.

trener Michał Morys fot. Adrian Stykowski

Najważniejsza walka

Bardzo poważne problemy zdrowotne dopadły innego naszego czołowego zawodnika, Michała Dąbrowskiego, który w ostatnim czasie musiał się skupić na walce z chorobą nowotworową. Każdy może mu w tym pomóc, wpłacając pieniądze na specjalnie zorganizowaną zbiórkę.

– Żal, że Michał z nami nie leci, ale cały czas ufamy, że wygra tę najważniejszą walkę o zdrowie, a potem dołączy do nas na następny wyjazd do Paryża – podkreśla trener.

Michał Dąbrowski fot. Adrian Stykowski

Pod nieobecność dwukrotnego medalisty mistrzostw świata, trener liczy na pozostałych reprezentantów, choćby Kamila Rząsę (który też całkiem niedawno miał operację) czy Patryka Banacha, trzeciego w szpadzie kat. B na ostatnich zawodach Pucharu Świata w Cardiff. Niemałe szanse są także w turniejach drużynowych.

– Szpadzistki to numer jeden na świecie, medal powinny przywieźć – precyzuje trener Morys. – Także w szabli dziewczyny powinny walczyć o podium.

Duże szanse na sukces ma także drużyna florecistów, która jest w czołówce światowej. Mocni są też szpadziści. W tej konkurencji poziom w Europie jest jednak bardzo wyrównany. Można zdobyć medal, można go też jednak nie zdobyć, mimo wspaniałych walk.

Nikt nie odpuszcza

Wyniki tej edycji mistrzostw Europy mają znaczenie w kontekście kwalifikacji na igrzyska paralimpijskie, które za niecałe pół roku także odbędą się w stolicy Francji. Kilkoro naszych zawodniczek i zawodników ma już zapewniony udział, ale dla kilkorga innych medal może okazać się przepustką do turnieju indywidualnego i drużynowego. Wagę mistrzostw dobrze znają także rywale.

– Nie wyobrażam sobie, poza kwestiami zdrowotnymi, żeby ktoś odpuścił w tej chwili mistrzostwa Europy – zaznacza Michał Morys. – Nawet jeżeli ma kwalifikację, to po pierwsze istotne jest samo zwycięstwo w turnieju, a po drugie to trochę działa tak, że jeżeli moi pobratymcy w danej konkurencji rywalizują o igrzyska, a ja wygram z tymi, którzy rywalizują z nimi, to pośrednio mogę dać większą szansę koleżance czy koledze.

W paryskich mistrzostwach Europy weźmie więc udział ponad 100 zawodniczek i zawodników. Polskę reprezentuje 15 z nich. Na stronach federacji IWAS prowadzona będzie transmisja na żywo, a także dostępne będą wyniki kolejnych pojedynków.

drużyna szablistek z trenerem Markiem Gniewkowskim fot. Augusto Bizzi/World Abilitysport
zawsze i wszędzie #KibicujemyParaflimpijczykom

I RUNDA PARAPŁYWACKIEGO GRAND PRIX

BYDGOSZCZ 02-03.03.2024r

GP Bydgoszcz (2)

ORGANIZATOR:

Polski Związek Sportu Niepełnosprawnych „START”, Ul. Konwiktorska 9/2, 00-216 Warszawa,

tel.: 22/6593011, mail: biuro@pzsnstart.eu

INSTYTUCJE FINANSUJĄCE:

Ministerstwo Sportu i Turystyki

➢ Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

WSPÓŁPRACA:

Bydgoskie obiekty sportowe

➢ASTORIA BYDGOSZCZ

TERMIN I MIEJSCE ZAWODÓW:

➢ Termin: 2-3.03.2024

➢ Miejsce zawodów: PŁYWALNIA ASTORIA BYDGOSZCZ ULICA KRÓLOWEJ JADWIGI 2385-231 BYDGOSZCZ

Basen 50 m, 10 torów, pomiar czasu elektroniczny

ZAKWATEROWANIE:

➢ Informacja o ZAKWATEROWANIU zostanie przesłana do ekip na 2 dni przed rozpoczęciem zawodów UDZIAŁ W ZAWODACH.

W zawodach mogą uczestniczyć osoby Z niepełnosprawnOŚCIAMI z aktualnym oRZECZENIEM O niepełnosprawności:

  • formalnie zgłoszone do zawodów;
  • posiadający do wglądu aktualne zaświadczenie lekarskie;

Warunkiem udziału w zawodach jest zgłoszenie przesłane organizatorom drogą elektroniczną – do 10.02.2024 r., na adres e-mail: BARTOSZ.SOJKA@PZSNSTART.EU z dw: beata.pozarowszczyk-kuczko@pzsnstart.eu

Zgłoszenia należy przesłać w dwóch plikach – zaproszenie (zgłoszenie do zawodników do poszczególnych konkurencji – na adres tomasz.bachorz@op.pl) – oraz załącznik 1 (zgłoszenie zawodników i pozostałych członków ekipy – do zakwaterowania).

SPOSÓB PRZEPROWADZENIA ZAWODÓW:

➢ Zawody rozgrywane będą seriami indywidualnie na czas w kategoriach kobiet i mężczyzn w formacie konkurencji wielu klas z systemem punktowym

➢ Każdy zawodnik może startować w dowolnej liczbie konkurencji

➢ Zawodnicy bez klasyfikacji medycznej ale posiadający orzeczenie o niepełnosprawności mogą wystartować w klasie AB.

BloK I – 2.03.2024 (Sobota)

50 m st. dowolnym kobiet Klasa S1-S13

50m st. dowolnym mężczyzn Klasa S1- S13

50m stylem dowolnym kobiet klasa AB

50m stylem dowolnym mężczyzn klasa AB

100m st. klasycznym kobiet Klasa SB1-SB14

100m st. klasycznym mężczyzn Klasa SB1-SB14

50m st. motylkowym kobiet Klasa S1-S13

50m st. motylkowym mężczyzn Klasa S1-S13 4

400m st. dowolnym kobiet Klasa S6-S14

400m st. dowolnym mężczyzn Klasa S6-S14

4 x50m st. zmiennym kobiet Open

4 x50m st. zmiennym mężczyzn Open

Blok II – 2.03.2024 (Sobota)

100m st. dowolnym kobiet Klasa S1-S14

100m st. dowolnym mężczyzn Klasa S1-S14

50m st. klasycznym kobiet Klasa SB1-SB13

50m st. klasycznym mężczyzn Klasa SB1-SB13

100m st. grzbietowym kobiet Klasa S1-S14 1

00m st. grzbietowym mężczyzn Klasa S1-S14

100m st. motylkowym kobiet Klasa S5-S14

100m st. motylkowym mężczyzn Klasa S5-S14

4 x 50m st. dowolnym kobiet Open

4 x 50m st. dowolnym mężczyzn Open

Blok III – 29.10.2023 (Niedziela)

50m st. grzbietowym kobiet Klasa AB

50m st. grzbietowym mężczyzn Klasa AB

50m st. grzbietowym kobiet klasa S1-S13

50m st. grzbietowym mężczyzn klasa S1-S13

150m st. zmiennym kobiet Klasa SM1-SM4

150m st. zmiennym mężczyzn Klasa SM1-SM4

200m st. zmiennym kobiet Klasa SM5-SM14

200m st. zmiennym mężczyzn Klasa SM5-SM14

200m st. dowolnym kobiet Klasa S1-S14

200m st. dowolnym mężczyzn Klasa S1-S14

Starty PK możliwe są w wyjątkowych przypadkach, za zgodą Organizatora. Klasa AB oznacza zawodników z orzeczeniem o niepełnosprawności – bez przyznanej klasy startowej. O kolejności w danej konkurencji decydować będzie liczba zdobytych punktów według tabeli punktowej World Para Swimming 2024.

NAGRODY:

Nagrodzeni zostaną najlepsi zawodnicy (I-III miejsce) w klasyfikacji OPEN na podstawie sumy punktów z dwóch najlepszych konkurencji: medale i nagrody.

Medale za każdą konkurencję (wyłączając konkurencje w kategoriach AB) będą wręczane za 3 pierwsze miejsca w kategorii OPEN, na podstawie punktów WPS 2024.

INFORMACJE DODATKOWE:

Zakwaterowanie i wyżywienie zapewnia organizator. Ponadto organizator ponosi koszty ubezpieczenia imprezy.

Organizator nie zapewnia transportu z miejsca zakwaterowania na pływalnię.

Z uwagi na ograniczoną ilość noclegów Organizator zastrzega sobie prawo do ograniczenia ilości osób towarzyszących.

Przed zawodami zostanie przeprowadzona klasyfikacja. Kluby, które zgłosiły zawodników do klasyfikacji napóźniej na dwa dni przed rozpoczęciem zawodów otrzymają wiadomość o godzinie zgłoszenia się do hotelu ZAWISZA ulica Gdańska 163 85-915 Bydgoszcz. Liczba miejsc na klasyfikację jest ograniczona.

Prosimy o zabranie ze sobą do wglądu posiadanej dokumentacji medycznej. Sklasyfikowane będą wyłącznie osoby uprzednio zgłoszone do klasyfikacji.

POSTANOWIENIA KOŃCOWE:

➢ Za bezpieczeństwo podczas zawodów odpowiedzialni są: ratownik medyczny, ratownik wodny oraz kierownicy ekip.

➢ Zgodnie z Ogólnym rozporządzeniem o ochronie danych Parlamentu Europejskiego i Rady (RODO) każdy uczestnik zawodów wyraża zgodę na przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych na potrzeby przeprowadzenia zawodów i publikacji wyników, jak również, aby jakiekolwiek treści multimedialne (zdjęcia, nagrania filmowe, wywiady, wyniki) mogły być wykorzystywane za wiedzą i zezwoleniem Organizatorów przez środki masowego przekazu (radio, prasę, telewizję, Internet) w celach marketingowych i promocyjnych.

➢ Brak zgody na powyższe uniemożliwia udział w zawodach.

➢ W sprawach nieujętych w komunikacie decyduje Organizator.

➢ Organizator zastrzega sobie prawo do nanoszenia zmian na Komunikat

zawsze i wszędzie #KibicujemyParalimpijczykom

PARYŻ NA HORYZONCIE, CZYLI PARALIMPIJSKIE PODSUMOWANIE 2023 ROKU.

Worek medali mistrzostw świata i Europy, zorganizowane w Polsce ważne wydarzenia sportowe, promocja aktywności fizycznej osób z niepełnosprawnościami, a już niedługo… igrzyska w Paryżu. Oto paralimpijskie podsumowanie 2023 roku.


Medal za medalem


Powiedzieć, że rok 2023 obfitował w sportowe sukcesy na arenie międzynarodowej, to nic nie powiedzieć.


Zaczęło się już w styczniu, gdy podczas mistrzostw świata w paranarciarstwie alpejskim w hiszpańskim Espot Michał Gołaś z przewodnikiem Kacprem Walasem wywalczyli brąz w kombinacji, a na odbywających się w szwedzkim Östersund mistrzostwach świata Witold Skupień zdobył złoto w biegu na 18 km techniką klasyczną oraz srebro na dystansie 10 km stylem dowolnym.

0

Grad medali był z kolei efektem startu naszej reprezentacji w mistrzostwach świata w parasnowboardzie, które w marcu miały miejsce w La Molinie w Hiszpanii. Monika Kotzian i Natalia Siuba-Jarosz przywiozły łącznie pięć krążków, w tym dwa złote.


Aż 14 medali zdobyli reprezentanci Polski podczas X Mistrzostw Świata w Paralekkoatletyce, które w lipcu odbywały się w Paryżu. Pięć złotych krążków, sześć srebrnych i trzy brązowe dało ostatecznie wysokie, 10. miejsce w klasyfikacji medalowej zawodów. Dodatkowo Renata Śliwińska wynikiem 9,21 m ustanowiła nowy rekord świata w pchnięciu kulą (klasa F40). Polscy sportowcy zdobyli też podczas tych mistrzostw 17 miejsc kwalifikacyjnych na igrzyska, które w 2024 r. także odbędą się w Paryżu.

1
fot. Bartłomiej Zborowski


Nie próżnowali też pływacy. Siedem medali, w tym dwa złote, a także trzy kwalifikacje paralimpijskie przywieźli z XI Mistrzostw Świata w Parapływaniu, które na przełomie lipca i sierpnia odbywały się w Manchesterze. Dwukrotnie mistrzem świata został Kamil Otowski, a trzy razy miejsce na podium zajął Jacek Czech.


Podium za podium


To oczywiście nie wszystko. W lipcu w czeskim Pilźnie Milena Olszewska została wicemistrzynią świata w parałucznictwie, zdobywając jednocześnie kwalifikację do igrzysk w Paryżu. Z kolei w sierpniu srebro mistrzostw świata w kolarstwie szosowym wywalczyły w Glasgow Otylia Marczuk z pilotką Ewą Bańkowską. Parakolarki zajęły drugie miejsce w wyścigu ze startu wspólnego. Marzena Zięba na mistrzostwach świata w podnoszeniu ciężarów, które pod koniec sierpnia odbywały się w Dubaju, wywalczyła w swojej kategorii wagowej brązowy medal, a także złoto w kategorii Total – za sumę podniesionych kilogramów w trzech próbach.


Niezwykły występ zanotowali reprezentanci Polski podczas wrześniowych parastrzeleckich mistrzostw świata w Limie. Każdy z naszych zawodników przywiózł ze stolicy Peru medal! Aż dwa razy na podium meldowała się Emilia Babska. Wyczyn naszych sportowców jest tym cenniejszy, że w zawodach brało udział aż 256 zawodników z ponad 50 państw. Po mistrzostwach nasza reprezentacja miała już łącznie cztery przepustki na igrzyska w Paryżu. W Rio były dwie kwalifikacje, w Tokio – trzy, jest więc progres.


Także we wrześniu Jolanta Majka i Michał Gadowski, parawioślarze startujący w konkurencji dwójek mieszanych, przywieźli brązowy medal z mistrzostw świata, które miały miejsce w stolicy Serbii, Belgradzie. Już wcześniej, wchodząc do finału, nasza para zapewniła sobie kwalifikację paralimpijską.


W październiku sześć medali przywieźli z kolei reprezentanci Polski z Mistrzostw Świata w Szermierce na Wózkach, które odbywały się we włoskim Terni. Złoto wywalczyła Kinga Dróżdż w szabli (kat. A), ogółem natomiast z ośmiu potencjalnych szans medalowych spełniło się aż sześć.

2
fot. Michał Dul


Nasi w czołówkach tabel


To tylko część zdobyczy medalowych reprezentantów Polski w najważniejszych zawodach międzynarodowych. Do tego dodać należy triumfy i medale w zawodach Pucharu Świata czy Pucharu Europy. Nasi zawodnicy wielokrotnie zajmowali też miejsca na podium mistrzostw Europy.


Choćby w lipcu, gdy w portugalskim Montemor-o-Velho parakajakarskim wicemistrzem Europy został Mateusz Surwiło, a brąz zdobyła Justyna Regucka. Mateuszowi niewiele zabrakło do medalu podczas odbywających się niedługo później mistrzostw świata. Fakt zajęcia przez niego czwartego miejsca musiała potwierdzić fotokomórka.


Prawdziwy worek medali przywieźli nasi zawodnicy z multidyscyplinarnych mistrzostw Europy, które w sierpniu rozgrywane były w holenderskim Rotterdamie. Różne stopnie podium zajmowali reprezentanci Polski w bocci, parastrzelectwie sportowym, parałucznictwie, parakolarstwie, parabadmintonie oraz parataekwondo.


Kolejny worek dorzucili paratenisiści stołowi, którzy we wrześniu wystartowali w mistrzostwach Europy w Sheffield w Wielkiej Brytanii. Nasi zawodnicy zdominowali rywalizację i z dziesięcioma złotymi, dwoma srebrnymi i czterema brązowymi krążkami zajęli niekwestionowane pierwsze miejsce w tabeli medalowej.


Zachwycali nie tylko seniorzy. Nie można nie wspomnieć o wspaniałym osiągnięciu polskich goalballistów, którzy w lipcu w brazylijskim Sao Paulo zdobyli mistrzostwo świata juniorów (U19). Lider kadry, Marcin Czerwiński, jeden z najbardziej utalentowanych młodych zawodników goalballu na świecie, z 74 bramkami został królem strzelców mistrzostw.

3
fot. Taba Benedicto/ CBDV


Setki gości zagranicznych


2023 to także rok organizacji w Polsce zawodów rangi międzynarodowej.


W lipcu w Warszawie odbyła się XXII już edycja zawodów Pucharu Świata w szermierce na wózkach „Szabla Kilińskiego”. W organizowanych przez Integracyjny Klub Sportowy AWF Warszawa zawodach udział wzięło tym razem ponad 200 zawodniczek i zawodników z 32 krajów. Reprezentanci Polski wywalczyli jeden srebrny medal i trzy brązowe.


Z kolei w sierpniu w Poznaniu odbyły się zawody z serii World Boccia Challenger. Organizowane były przez Polski Związek Bocci wraz ze Światową Federacją Sportową Bocci (BISFed). Zawody, objęte patronatem Polskiego Komitetu Paralimpijskiego, zaliczane są do światowego rankingu WorldBoccia. Udział w wydarzeniu wzięło ok. 350 osób, w tym ponad 100 zawodników z 30 krajów z czterech kontynentów (m.in. z Chin, Singapuru, Hongkongu, Kanady i USA). Nasi reprezentanci zdobyli pięć medali, w tym jeden złoty.


Niezwykłe wydarzenie Polski Komitet Paralimpijski zorganizował w czerwcu w Wągrowcu. To multidyscyplinarne zawody Dis+Abled European Summer Games 2023, współfinansowane ze środków programu Unii Europejskiej Erasmus+, w których wzięło udział niemal pół tysiąca osób z 12 państw. Zawodniczki i zawodnicy rywalizowali w dziesięciu letnich dyscyplinach: bocci, siatkówce na siedząco, goalballu, pływaniu, tenisie stołowym, kręglach, kolarstwie ręcznym, łucznictwie, wyścigach smoczych łodzi oraz żeglarstwie. To jednak nie same wyniki sportowe były najważniejsze. Sport i wspólna zabawa udowodniły, że nie ma granic, a niepełnosprawność, wiek czy płeć nie są powodem do wykluczenia. To był tydzień święta sportu, który na długo zapisze się w pamięci osób w nim uczestniczących.


Ze sportem do ludzi


Działalność Polskiego Komitetu Paralimpijskiego (PKPar) to także promocja sportu osób z niepełnosprawnościami. W 2023 roku Komitet na różne sposoby starał się popularyzować aktywność fizyczną i zdrowy styl życia.


Dla najmłodszych przeznaczone były zajęcia z cyklu „WF z paralimpijczykiem”, organizowane dzięki wsparciu PKN Orlen. Przedszkola i szkoły odwiedzili m.in. paralekkoatletki Joanna Oleksiuk i Renata Chilewska, parałuczniczka Milena Olszewska, paraszermierze Grzegorz Pluta, Michał Siatkowski i Adrian Castro, handbike’er Rafał Szumiec, parastrzelec sportowy Szymon Sowiński, parakajakarz Jakub Tokarz, parabadmintonista Bartłomiej Mróz czy reprezentanci Polski w goalballu do lat 19 – tegoroczni mistrzowie świata. Natomiast w ramach spotkań mentoringowych prezes PKPar, Łukasz Szeliga, odwiedził Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Niepełnosprawnych Ruchowo w Busku-Zdroju.


W maju każdy mógł spróbować swoich sił na strzelnicy parabiathlonowej, w parabadmintonie, siatkówce na siedząco, szermierce na wózkach i kolarstwie ręcznym w strefie PKPar na 24. Pikniku Olimpijskim w warszawskim parku Kępa Potocka. W tym samym parku w październiku odbyła się trzecia edycja Orlen Paralympic Run, w której udział wzięło około pół tysiąca osób – kobiet i mężczyzn, dzieci i dorosłych, pełnosprawnych i z niepełnosprawnościami – a wszystkie wolne miejsca rozeszły się w ciągu… niespełna dwóch dni. Każdy mógł wybrać dystans, któremu był w stanie sprostać. Jedna trasa liczyła więc kilometr, druga – pięć kilometrów. Wśród biegaczy nie zabrakło gwiazd sportu – Roberta Korzeniowskiego czy Joanny Mendak.

4
fot. Adrian Stykowski


W lipcu, przy okazji 51. Paralekkoatletycznych Mistrzostw Polski w Szczecinie, odbył się pierwszy Piknik Paralimpijski z Orlen. To wyjątkowe wydarzenie było doskonałą okazją do promocji wartości, które niesie ze sobą sport — zdrowego ducha rywalizacji, samodyscypliny, dążenia do doskonałości, a także zdrowego stylu życia. We wrześniu można było za to spróbować sił w sportach paralimpijskich na błoniach PGE Narodowego, podczas Narodowego Dnia Sportu. Przez cały rok, w ramach współfinansowanych przez PFRON oraz Ministerstwo Sportu i Turystyki projektów „Bądź AKTYWNY! 2023” odbywały się zajęcia sekcji sportowych, a program „Sport dla Wszystkich! 2023” pozwolił zorganizować warsztaty sportowo-aktywizujące.


Z kolei współfinansowany ze środków PFRON projekt „Wspieramy Wszystkich” pozwolił zorganizować cykl warsztatów dla trenerów oraz instruktorów sportowych zainteresowanych podnoszeniem swoich kwalifikacji. Członkowie Rady Naukowej PKPar byli wśród prelegentów V Międzynarodowej Konferencji Naukowej „Osoby z niepełnosprawnością w sporcie – teoria i praktyka”, a eksperci PKPar wzięli udział w debacie „Sport niepełnosprawnych – bariery rozwoju w regionie”, która miała miejsce podczas Europejskiego Forum Regionalnego Sportu.


Warto podkreślić, że dzięki wsparciu Fundacji UNAWEZA wraz z Corinne Klajdą, inicjatorką projektu #CorinneRunsForGood, w 2023 r. 12 paralimpijek z Polski i Ukrainy mogło liczyć na stypendia, dzięki którym łatwiej było im przygotowywać się do przyszłorocznych igrzysk.


Koniec roku to tradycyjnie już czas Plebiscytu Polskiego Komitetu Paralimpijskiego na Sportowca Roku #Guttmanny2023, który ma na celu wyłonienie najlepszego i najpopularniejszego sportowca 2023 roku. Zwycięzcą 5. edycji został Maciej Lepiato. Dwukrotny mistrz paralimpijski i pięciokrotny mistrz świata w skoku wzwyż odebrał 4 grudnia statuetkę autorstwa Andrzeja Renesa. Tego dnia, podczas Gali Finałowej Plebiscytu, wręczono łącznie 20 nagród i wyróżnień. Okolicznościowymi medalami z okazji jubileuszu 25-lecia Polskiego Komitetu Paralimpijskiego uhonorowano także pięciu trenerów oraz dziesięcioro zawodniczek i zawodników.


Cel: Paryż


Kto otrzyma statuetkę #Guttmanna2024? Zadecydują o tym najprawdopodobniej wyniki Igrzysk Paralimpijskich, które od 28 sierpnia do 8 września 2024 r. odbędą się w Paryżu. Wśród 4400 sportowców będą oczywiście także nasi reprezentanci. Dzięki wynikom z mijającego roku część z nich jest już pewna wyjazdu. Oby Kapituła 6. edycji Plebiscytu miała kłopoty bogactwa.

5
fot. Bartłomiej Zborowski

Informacja prasowa Polskiego Komitetu Paralimpijskiego

zawsze i wszędzie #KibicujemyParalimpijczykom

INTEGRACYJNA SPARTAKIADA DLA CZŁONKÓW PZSN START Ostrów Mausz, 15-17.12.2023r [GALERIA]

Ostrów Mausz, 15-17.12.2023r

Prawa autorskie zastrzeżone! Właścicielami praw są fotograf: Łukasz Misiuro/Polski Związek Sportu Niepełnosprawnych Start
Zdjęcia do użytku niekomercyjnego.

Zezwala się na publikowanie w mediach społecznościowych, na kontach prywatnych lub jako informację mediową (prasową) dotyczącą wydarzenia lub bezpośrednio do promocji sportu osób z niepełnosprawnościami pod warunkiem podpisu / oznaczania:
Łukasz Misiuro/Polski Związek Sportu Niepełnosprawnych Start

zawsze i wszędzie #KibicujemyParalimpijczykom

Wesołych Świąt

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia pragniemy złożyć serdeczne życzenia radości oraz spokoju. Niech te wyjątkowe dni przyniosą Wam wiele uśmiechu, wzruszeń i niezapomnianych chwil w gronie najbliższych. Niech nadchodzące Święta będą czasem pełnym ciepła i wzajemnej życzliwości, a Nowy Rok przyniesie wiele sukcesów oraz wyjątkowych momentów w Waszych sportowych i osobistych ścieżkach.
Z wyrazami szacunku, Zarząd i Pracownicy Polskiego Związku Sportu Niepełnosprawnych Start.


zawsze i wszędzie #KibicujemyParaolimpijczykom

15 najwybitniejszych. Wyróżniono trenerów oraz zawodniczki i zawodników 25-lecia PKPar

Pięciu trenerów oraz dziesięcioro zawodniczek i zawodników uhonorowano okolicznościowymi medalami z okazji jubileuszu 25-lecia Polskiego Komitetu Paralimpijskiego. Wyróżnienia wręczono 4 grudnia podczas gali, na której poznaliśmy także laureatów 5. edycji #Guttmannów2023.

W 2023 roku minęło ćwierć wieku od powołania do życia Polskiego Komitetu Paralimpijskiego, którego zadaniem jest m.in. propagowanie wartości sportu paralimpijskiego, takich jak odwaga, determinacja, inspiracja i równość. PKPar ma ustawowy mandat do reprezentowania polskiego sportu na arenie międzynarodowej, a także zapewniania udziału polskich sportowców z niepełnosprawnościami w igrzyskach paralimpijskich.

Jubileusz 25-lecia to doskonały moment, by wyróżnić najwybitniejszych spośród nich, a także uhonorować najlepszych szkoleniowców.

Wśród wyróżnionych przez Zarząd Polskiego Komitetu Paralimpijskiego trenerów 25-lecia znaleźli się:

  • Marek Gniewkowski – wybitny trener szermierki na wózkach. Wcześniej utytułowany zawodnik, olimpijczyk z Seulu (1988) i Barcelony (1992). Od ponad 25 lat związany z szermierką na wózkach. Specjalista od szabli. Wychował kilkoro mistrzów paralimpijskich: Dariusza Pendera, Jadwigę Polasik, Roberta Wyśmierskiego czy Grzegorza Plutę. Jego podopieczni zdobyli ponad 15 medali na igrzyskach paralimpijskich – od Sydney do Tokio.
  • Edward Dec – niezwykle doświadczony trener pływania. Odkrył i rozwinął talent Joanny Mendak, którą prowadził niemalże przez całą karierę sportową, podczas której zdobyła 6 medali igrzysk, trzykrotnie zostając mistrzynią paralimpijską, a także dziesiątki medali mistrzostw świata i Europy.
  • Zbigniew Lewkowicz – od ponad dekady jest trenerem głównym paralekkoatletycznej kadry Polski. Pod jego okiem nasi reprezentanci osiągają wysokie wyniki sportowe na arenie międzynarodowej i krajowej. Na co dzień trenuje zawodników w klubie „Start” Gorzów Wielkopolski – kuźni polskich talentów paralekkoatletycznych. Spod jego ręki wyszło wielu medalistów igrzysk paralimpijskich, w tym złoci Maciej Lepiato czy Renata Śliwińska.
  • Jakub Pieniążek – . Współpracuje z czołowymi polskimi kolarzami oraz zawodowymi grupami kolarskimi. . Pod jego czujnym okiem do swoich startów przygotowywał się najwybitniejszy polski specjalista od handbike’ów – Rafał Wilk. Współpraca ta zaowocowała 4 medalami paralimpijskimi oraz wieloma medalami mistrzostw świata. Z trenerem tym współpracowała również nasza brązowa medalistka paralimpijska z Tokio, Renata Kałuża.
  • Michał Dziubański – były reprezentant Polski w tenisie stołowym, zdobywał medale drużynowych mistrzostw Europy. Po zakończonej karierze zawodniczej został trenerem, m.in. przez 8 lat prowadził seniorską reprezentację Polski kobiet. Wywarł ogromny wpływ na rozwój sportowy wybitnej tenisistki stołowej – Natalii Partyki, zdobywczyni 6 złotych medali na igrzyskach paralimpijskich.
fot. Bartłomiej Zborowski

Zarząd PKPar uhonorował także dziesięcioro zawodniczek i zawodników 25-lecia. W gronie wyróżnionych znaleźli się:

  • Natalia Partyka – od niemal 25 lat reprezentuje nasz kraj na arenie międzynarodowej w paratenisie stołowym. To najbardziej utytułowana polska zawodniczka w historii igrzysk paralimpijskich. Jest dziesięciokrotną medalistką paralimpijską, w tym czterokrotną zwyciężczynią indywidualnie z igrzysk w Atenach, Pekinie, Londynie i Rio oraz dwukrotną mistrzynią w rywalizacji drużynowej w Rio i Tokio. To również wielokrotna medalistka mistrzostw świata i Europy, a także olimpijka z Pekinu, Londynu, Rio i Tokio.
  • Dariusz Pender – najbardziej utytułowany polski szermierz na wózku w historii startów w igrzyskach paralimpijskich. Zdobywca 9 medali, w tym 2 złotych (w rywalizacji szpadzistów w Sydney 2000 oraz Londynie 2012), 3 srebrnych oraz 4 brązowych. Podpora i lider naszych szpadzistów i florecistów w turniejach drużynowych podczas kolejnych sześciu igrzysk paralimpijskich. W latach 2000-2016 z kolejnych pięciu igrzysk wracał z medalami.
  • Alicja Jeromin (wcześniej: Fiodorow) – karierę rozpoczynała od tenisa stołowego, ale to paralekkoatletyka i sprinty zrobiły z niej gwiazdę polskiego sportu paralimpijskiego. Podobnie jak Natalia Partyka i Dariusz Pender, z pięciu kolejnych igrzysk wracała z medalami (od Aten do Tokio). Nie ma na świecie sprinterki, która tak długo utrzymywałaby się na światowym topie. Zdobywczyni 8 medali paralimpijskich: 4 srebrnych i 4 brązowych.
  • Katarzyna Gustos (kibicom znana lepiej pod nazwiskiem Pawlik) – obok Joanny Mendak, najbardziej utytułowana parapływaczka ostatniego 25-lecia. Gwiazda naszej reprezentacji paralimpijskiej na igrzyskach w Atenach i Pekinie, podczas których zdobyła łącznie 7 medali, w tym dwukrotnie została mistrzynią na koronnym dystansie 400 metrów stylem dowolnym. Swoją kolekcję medalową uzupełniła 4 tytułami wicemistrzyni oraz jednym brązowym medalem.
  • Joanna Mendak – najbardziej utytułowana polska parapływaczka ostatniego 25-lecia, czyli okresu istnienia Polskiego Komitetu Paralimpijskiego. Specjalistka od stylu motylkowego. Po pierwszy tytuł mistrzyni paralimpijskiej sięgnęła w Atenach w wieku 15 lat na 100 metrów stylem motylkowym. Na kolejnych dwóch igrzyskach skutecznie broniła tytułu, przez dekadę będąc światową królową tego dystansu. Zdobywczyni 6 medali paralimpijskich: 3 złotych, srebrnego i 2 brązowych.
  • Barbara Bieganowska-Zając (przez lata startująca pod nazwiskiem Niewiedział) – czterokrotna mistrzyni paralimpijska, specjalistka w biegach średniodystansowych. Swój pierwszy złoty medal na najważniejszej imprezie dla parasportowców zdobyła w biegu na 800 metrów podczas igrzysk w Sydney w 2000 roku. Przez kolejne dwie edycjenie miała możliwości startu w igrzyskach, ale wróciła do paralimpijskiej rywalizacji w 2012 roku w Londynie i od tego czasu jest niekwestionowaną królową w biegu na 1500 metrów. Trzykrotnie sięgała po tytuł mistrzyni tego dystansu. Dodatkowo, w 2016 roku w Rio zdobyła także brązowy medal w biegu na 400 metrów, co tylko potwierdza, jak wszechstronną jest zawodniczką.
  • Patryk Chojnowski – najbardziej utytułowany polski paratenisista stołowy w historii startów na igrzyskach paralimpijskich. W swoim debiucie w igrzyskach w Londynie w 2012 roku sięgnął po tytuł mistrza paralimpijskiego. W Rio musiał uznać wyższość rywala z Chin, zdobywając srebrny medal. Tytuł mistrzowski odzyskał w wielkim stylu podczas igrzysk paralimpijskich w Tokio. Dodatkowo do swojego dorobku dorzucił srebro (Londyn 2012) oraz brąz (Rio 2016) w rywalizacji drużynowej.
  • Rafał Wilk – jego karierę żużlową przerwał wypadek, w wyniku którego porusza się na wózku. Nie załamał się. Obeznany z prędkością, zaczął trenować parakolarstwo, ścigając się na rowerach ręcznych. Upór i determinacja doprowadziły go do trzech tytułów mistrza paralimpijskiego, czym zdecydowanie przewodzi w historii startów polskich parakolarzy na igrzyskach. W debiucie w Londynie w 2012 roku zwyciężył zarówno w jeździe indywidualnej na czas, jak i w wyścigu ze startu wspólnego. W Rio obronił tytuł w jeździe na czas, a także dorzucił srebrny medal w wyścigu ze startu wspólnego.
  • Katarzyna Rogowiec – najbardziej utytułowana zawodniczka sportów zimowych w historii naszych startów na igrzyskach paralimpijskich. Jedna z dwóch kobiet w Polsce mogąca poszczycić się tytułem mistrzyni zimowych igrzysk paralimpijskich. Sukcesy odnosiła zarówno w paranarciarstwie biegowym, jak i w parabiathlonie. Gwiazda Zimowych Igrzysk Paralimpijskich w Turynie w 2006 roku, podczas których dwukrotnie zwyciężała w biegach na 5 i 15 km. Przynależność do światowej czołówki udowodniła na kolejnych igrzyskach w Vancouver, gdzie sięgnęła po brązowy medal w biegu na 15 km. Była członkini Rady Zawodniczej przy Międzynarodowym Komitecie Paralimpijskim (IPC) oraz Światowej Agencji Antydopingowej (WADA).
  • Maciej Lepiato – wielokrotny reprezentant Polski w paralekkoatletyce. Wybitny specjalista od skoku wzwyż. Dwukrotny mistrz paralimpijski: z Londynu (2012) oraz Rio (2016), gdzie ustanowił aktualny do dziś rekord świata na poziomie 219 centymetrów. Niezwykłym hartem ducha wykazał się podczas igrzysk w Tokio, gdzie wystartował po ciężkiej, przewlekłej kontuzji, lecz wywalczył brązowy medal. Wielokrotny mistrz świata, laureat tegorocznych Guttmannów w kategorii Sportowiec Roku.
fot. Bartłomiej Zboroswski

Informacja Prasowa Polskiego Komitetu Paralimpijskiego

zawsze i wszędzie #KibicujemyParaolimpijczykom