Męska reprezentacja Polski w goalballu powalczy o medal mistrzostw świata, które w dniach 6-16 czerwca 2026 roku odbędą się w Hangzhou w Chinach. Dołączy w ten sposób do kadry kobiet, która pewna awansu była już wcześniej.
– Aż przekląłem z radości, gdy dotarła ta informacja – śmieje się Piotr Szymala, koordynator i trener główny reprezentacji Polski mężczyzn i kobiet w goalballu. – To ogromna radość, takie zwieńczenie mojej niemal dwudziestoczteroletniej pracy!
Tak naprawdę męska kadra powinna być pewna awansu już pod koniec 2025 roku. Zajmowała miejsce na początku drugiej dziesiątki światowego rankingu, a to on miał decydować o tym, które reprezentacje jadą na mistrzostwa, gdzie rywalizować ma po 16 drużyn kobiecych i męskich. Niejako w trakcie gry zmieniono jednak przepisy i to już nie ranking miał być kluczowy pod kątem awansu na mistrzostwa.
Polska protestowała, słano pisma i zabiegi działaczy trafiały na podatny grunt. Jednak dopiero wycofanie się reprezentacji Iranu rozwiązało zawiły problem, dając miejsce na mistrzostwach naszym zawodnikom, którzy byli na pierwszej pozycji na „ławce rezerwowych”.
– Nie wszyscy zawodnicy wierzyli w to, że się uda, przez chwilę nawet i ja w to nie wierzyłem, ale gdzieś tam góra patrzy na naszą pracę, nasz rozwój i zostało to docenione – podkreśla Piotr Szymala. – Ponieważ jednak wiedziałem, że jest szansa, byliśmy przygotowani z paszportami i ze sprawami medycznymi.
Na fali wznoszącej
Polski goalball jest od pewnego czasu na fali wznoszącej. Można powiedzieć, że tak dobrze nie było od ubiegłego stulecia, a może nawet nigdy. Ojcem sukcesu jest właśnie Piotr Szymala, który w 2019 roku z asystenta kadry awansował na stanowisko trenera koordynatora. Odważnie postawił na młodych zawodników, co wkrótce przyniosło efekty.
W 2023 roku Polacy zostali mistrzami świata juniorów (U19), a lider kadry, Marcin Czerwiński, jeden z najbardziej utalentowanych młodych zawodników goalballu na świecie, z 74 bramkami został królem strzelców turnieju w Sao Paulo.
Młodzi zasilili reprezentacje seniorskie i w 2024 roku kadra kobiet zdobyła srebro, a mężczyźni brąz mistrzostw Europy Dywizji B. Oba rezultaty dały awans do Dywizji A i rok później, w mistrzostwach Europy w tej najwyższej klasie rozgrywek, mężczyźni zajęli szóste miejsce, a kobiety – siódme. Także i tym razem Marcin Czerwiński został królem strzelców (41 goli).
Polska czarnym koniem?
To wszystko pozwala realnie myśleć o igrzyskach paralimpijskich w Los Angeles w 2028 roku. Kwalifikacje zaczynają się już teraz – dwie najlepsze drużyny mistrzostw świata zapewnią sobie start na igrzyskach.
– Myślę, że nasi panowie mogą być nawet czarnym koniem tych mistrzostw – nie ukrywa Piotr Szymala. – Potrzeba nam trochę szczęścia i stabilizacji w obronie, bo rzut mamy jeden z najmocniejszych na świecie.
Okazją do sprawdzenia się w międzynarodowym towarzystwie jest XV Puchar w Goalballu Silesia Cup, który wystartował 24 kwietnia. Weźmie w nim udział 14 reprezentacji – sześć kobiecych i osiem męskich. Rozgrywki śledzić można na kanale Goalball Polska w serwisie YouTube.
